• Wpisów:179
  • Średnio co: 14 dni
  • Ostatni wpis:5 lata temu, 23:58
  • Licznik odwiedzin:6 840 / 2603 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
Miałam wrażenie, że coś jest nie tak, że czegoś mi brakuje. Dopiero gdy go zobaczyłam, zrozumiałam w co się wpakowałam.
 

 
Kiedy już o nas zapomnisz, ja będę pamiętać za nas oboje...
 

 
Uwielbiam wysłuchiwać rozżalonych dziewczynek, które opowiadają o tym, jak to los je skrzywdził, bo jakiś facet ich nie chce. Naprawdę to uwielbiam, gdy przeklinają świat za to, co im uczynił. Nie mogą bez nich żyć, oddychać, mimo, że mają czternaście, czy piętnaście lat. Zapominają o cierpieniach innych ludzi... O starszej pani, której mąż umarł po sześćdziesięciu latach małżeństwa; o matce, która straciła swojego jedynego syna; o rodzinach żołnierzy, którzy giną na polu bitwy za bezpieczeństwo, pokój; o muzułmanach, którzy są prześladowani ze względu na swoją wiarę; o małych dzieciach z Indii i Afryki, które od urodzenia poznają, co to jest głód; o sierotach, których szczytem marzeń jest po prostu ktoś do kochania... Najpierw spójrz na ich problemy, zanim powiesz, że nie masz nic.
 

 
To nie jest tak, że nie mamy nic. Czasem po prostu nie potrafimy docenić tego, co posiadamy. Nie potrafimy cieszyć się z najmniejszych szczegółów, chwil, a przecież to w nich tkwi prawdziwe szczęście...
 

 
Czasami udaje mi się zbyt wiele rzeczy... spieprzyć oczywiście.
 

 
Czasem sobie po prostu nie radzę... Zamykam się w pokoju, włączam ulubioną playlistę i obserwuję jak bezradność spływa razem z tuszem...
 

 
Znasz to uczucie, gdy nagle, jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki, zaczynasz czuć te wszystkie negatywne emocje rozpierające cię od środka? Łzy szklą się w oczach i masz ochotę krzyczeć, ale ściśnięte gardło zaznaczyło pasmo milczenia. Ta bezradność, gdy masz ochotę uderzyć pięścią z całej siły w ścianę, ale jesteś tak słaba, że dłoń zaczyna drżeć i jedyne, co możesz zrobić, to przyłożyć ją do ust, by chociaż trochę stłumić łkanie...
 

 
A gdy niczego już nie będzie, wrócę myślami do przeszłości i uśmiechnę się, bo będę wiedziała, że wszystko było prawdziwe.
 

 
Ostatnio doszłam do wniosku, że nie dostrzegałam dobrych stron mojego życia, a widziałam jedynie te złe. Zamiast smucić się z powodu tego, że jestem samotna, powinnam cieszyć się z bycia singielką. Wypady z przyjaciółką, oglądanie się za chłopakami, brak jakichkolwiek zakazów, niewinne flirty - właśnie to się liczy. Tkwi w tym wolność i szczęście, z których nie zdawałam sobie sprawy. Gdy spotka mnie miłość, przyjmę ją z otwartymi ramionami, jednak teraz mogę z dumą powiedzieć "jestem samotna, ale i szczęśliwa".
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Skąd mam siłę, by dalej funkcjonować? Nie, to nie moja wola walki. To moi przyjaciele, którzy są przy mnie zawsze; bez względu na wszystko wiem, że mnie nie zostawią, a kiedy jest mi smutno potrafią sprawić, że zapominam o wszystkich problemach. Prawda jest taka, że gdyby nie oni, już dawno przegrałabym walkę z życiem...
 

 
Uwierz, ona nie potrzebuje niczego więcej, niż tego, byś przy niej był. Nie musisz nic robić, po prostu nie odchodź...
 

 
Dlaczego kobiety dostały w darze taką siłę? Żeby mogły wybaczać popełniane błędy. Żeby były wytrwałe, kochające i żeby potrafiły znów zaufać. Każdy zasługuje na drugą szansę, ale to my musimy mieć siłę, by na to pozwolić.
 

 
Łzy spływały po jej policzkach, a on po prostu podszedł i ją przytulił. Zwyczajny gest, a podarował jej poczucie bezpieczeństwa, którego jej tak brakowało.
 

 
Naprawdę chcesz wiedzieć dlaczego ostatnio często jest smutna? Bo on już dawno zapomniał o tym, co ona zawsze będzie miała w sercu.
 

 
Prawdziwy mężczyzna po latach pokocha poza tobą tylko jedną kobietę - waszą córkę.
 

 
Nic nie jest nam dane na zawsze. O każde uczucie musisz się starać i walczyć, bo jeśli zrezygnujesz, ona z czasem przestanie tęsknić. Przestanie cię potrzebować i przestanie kochać tą bezgraniczną miłością, a wtedy nie będzie już odwrotu.
 

 
Pozwolę ci odejść, naprawdę. Zniknę z twojego życia i dam o sobie zapomnieć. Muszę jednak wiedzieć, że zrobisz to zgodnie ze swoimi uczuciami, a nie wbrew im. Możesz mi wykrzyczeć jak bardzo mnie nienawidzisz, jak żałujesz, że mnie poznałeś. Możesz to zrobić, a mimo wszystko zrozumiem, bo jedyne, co jest nie do zniesienia to ta cholerna obojętność, po tym wszystkim, co nas łączyło.
 

 
Podczas jednej z rozmów powiedziałeś mi, że kiedyś kierowałeś się sercem, uczuciami, a teraz starasz się je wyłączyć. Mogłabym stwierdzić, że to ona tak cię zmieniła, ale muszę myśleć realnie - gdybym nie popełniła tylu błędów, ona nie pojawiłaby się w naszej historii.
 

 
"Znajdź moje serduszko i dalej pójdzie łatwo" powiedział, patrząc na nią z uśmiechem. Momentalnie w jej oczach pojawiły się radosne iskierki, jednak tak szybko jak się pojawiły, tak szybko zniknęły. Zdała sobie bowiem sprawę, że jego serce należy już do kogoś innego...
  • awatar Własny styll: Kliknij "Lubię to!": - http://www.facebook.com/pages/My-mamy-d%C5%82ugie-w%C5%82osy/317307588363577 , - http://www.facebook.com/pages/My-mamy-w%C5%82asny-styl/350681771669375 . Zapraszam też na mojego bloga: - http://theworldoffashionbrunette.blogspot.com/
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Każdy kolejny dzień coraz bardziej mnie przeraża... przypomina mi on, że to ostatnie chwile, gdy po prostu jesteś, a to ból nie do zniesienia...
 

 
"Nie odchodź" pomyślała, patrząc jak znika jej z oczu. Łzy płynęły po policzkach, a serce krwawiło, jednak nie wydała z siebie żadnego dźwięku. Wiedziała, że to niczego nie zmieni, a nie chciała znów komplikować mu życia.
 

 
Gdybyś tylko mógł usłyszeć wszystkie moje myśli... Gdybyś tylko mógł zajrzeć w głąb mojej duszy...
Wiedziałbyś. Wiedziałbyś wszystko, co od tak dawna próbuję wypowiedzieć głośno, a nie potrafię...
  • awatar Kreatorka marzeń: Dobry wieczór, masz bardzo ciekawego bloga. Będę wpadać do Ciebie częściej, obiecuję :> Z pomocą przyjaciółki, która napisała refren napisałam piosenkę : "Gdy Ci smutno, Gdy Ci źle" Bardzo zależy mi na Twojej opinii, Twoim komentarzu :> Pozdrawiam serdecznie :>
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
To nie jest tak, że jej nie lubię. Ja po prostu czuję się oszukana, bo to ona trzyma w ramionach całe moje szczęście.
 

 
Dear God,
Thank you for everything. Today I'm fine.
 

 
W końcu zrozumiałam, że ci, którzy przywracają nam wiarę w szczęście, odchodzą najszybciej...
 

 
Nigdy nie wierzyłam w bajki i happy endy, ale nic nie poradzę na to, że chcę wierzyć w słowa, które usłyszałam w trudnych chwilach. "Bez względu na to, ile czasu nie będziecie się widzieć, to po latach możecie się przypadkiem spotkać i być razem. Jeśli jesteście sobie przeznaczeni to kiedyś znów połączy was to gorące uczucie".
 

 
Jeśli odrzucisz czyjeś uczucia z powodu strachu będzie to decyzja dziewczyny, jednak jeśli później będziesz żałować będzie to żal kobiety...
 

 
Niektóre wspomnienia mogą być najpiękniejsze ze wszystkich, ale i mogą najmocniej ranić. Bez względu na to, czego byśmy nie robili to wciąż jedynie wspomnienia; odeszły i już nie wrócą, a ta świadomość potrafi dzień po dniu wbijać sztylet w nasze serce...
 

 
Oni są razem już miesiąc, on ją kocha, są szczęśliwi i najwidoczniej tak miało być.
A ja... ja jestem najszczęśliwszą dziewczyną na świecie, bo mimo wszystko, nadal pozwala mi być częścią swojego świata...
  • awatar carmello.: Świetny wpis ;D +wbij i skomentuj jeśli możesz, prowadzę bloga z opisami życiowymi ;D
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
To dziwne uczucie wrócić do rzeczywistości... Czasem naprawdę mam ochotę wyłączyć myśli, uczucia i po prostu trwać w tym, co przyniesie los...
 

 
Sądziłam, że tym razem będzie inaczej; że wszystko można jeszcze zmienić. Teraz zastanawiam się tylko nad jednym... Jak mogłam być tak naiwna, żeby pomyśleć, że zranione serce potrafi zapomnieć...?
 

 
W końcu mam jasną sytuację. Każdy ma własne życie i się nim cieszy, poza mną. Ja wciąż gnam za rzeczywistością, żeby ze wszystkim zdążyć na czas, a i tak gubię się co krok. Ale teraz... czas swoje odcierpieć i ruszyć dalej; przestać oglądać się za siebie, bo to wszystko już nie wróci.
 

 
Tak cieszyła się na wyjazd; tyle planowała, co zabrać, a teraz cały entuzjazm wyparował. Wszystko przez myśl, że przez tydzień nie będzie go widywała; nie będzie wiedziała czy u niego wszystko w porządku i nie będzie miała pojęcia jak układa mu się z jego dziewczyną. Jego widok z inną zabijał ją od środka, ale dla tej jednej chwili, gdy mijała go na korytarzu, była gotowa poświęcić wszystko...
 

 
Ironia losu... Wszystko to, co wcześniej miała, a jej nie pasowało, stało się jej marzeniami, które teraz są niemożliwe do spełnienia...
 

 
Gdy znów był blisko, poza motylkami w brzuchu, poczułam bezpieczeństwo, którego tak bardzo mi brakowało...